Komunia Natalii

Posted by Janusz on Jun 21, 2009

Cześć!

Nasza córa Natalia, obchodziła 17 maja pierwszą Komunię Świętą. Na uroczystość zjechała się spora cześć rodziny. Wygląda na to, że bawili się dobrze :)

Dziękujemy wszystkim gościom za przybycie i hojne dary. Jednak dla naszej Natalii szczególną wagę miały nie prezenty, lecz możliwość spędzenia tego dnia z babciami, dziadkami, ciociami, wujkami, kuzynkami, kuzynami właśnie u nas, w Józefowie. Wyczekiwała długo na te chwile i spełniło się jej życzenie.

Załączam kilka zdjęć z imprezy i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się zrobić galerię.

Pozdrowienia

J.


Dawno nie pisałem…

Posted by Janusz on Jun 12, 2009

Witam wszystkich!

Od dawna nie uzupełniałem bloga, ale też i trochę się działo smutnego i jakoś nie chciałem sięgać do klawiatury.

Niestety na przełomie kwietnia i maja pożegnaliśmy naszą ukochaną Ewę. Życie się dalej toczy, ale jest nam wszystkim smutno i pusto.

Pozdrowienia

J.


Wreszcie wiosna - pora na pierwszy wypad rowerowy

Posted by Janusz on Mar 29, 2009

Wreszcie zrobiło się cieplej, więc nie omieszkałem wyskoczyć na rower. Przyroda jeszcze szara i dopiero budzi się do życia. Ja zrobiłem 30km na rowerze odwiedzają między innymi otwockie jeziorko Torfy.

J.


Natalia na przedstawieniu High School Musical na lodzie

Posted by Janusz on Mar 29, 2009

W styczniu Natalia wybrała się na przedstawienie High School Musical na lodzie. Przedstawienie zrobiło ogromne wrażenie na naszej pannie i chętnie wybrałaby się jeszcze raz. Może następnej zimy…

Pozdrowienia

J.


Ferie zimowe…

Posted by Janusz on Feb 2, 2009

Ferie zimowe były, ale niestety się skończyły. Niestety pogoda nie pozwoliła wyszaleć się na śniegu, więc Natalia razem z kuzynkami jeździła regularnie na łyżwach, chodziła do kina i teatru.

Kilka fotek w załączeniu.

Janusz.


Szkoła muzyczna naszej Natalki,

Posted by Janusz on Jan 16, 2009

Jak pewnie wszyscy wiedzą Natalia uczęszcza już drugi rok do szkoły muzycznej w Warszawie. Znalazłem właśnie artykuł opisujący wspomnianą szkołę. Zachęcam do jego przeczytania, ze względu ciekawą historię szkoły i bardzo dobre notowania w rankingach.

Pozdrowienia

Janusz.

Źródło:   http://www.psm.vin.pl/gazeta.htm

“Niezwykła praska szkoła”     
Nowa gazeta praska Nr 22 9 XI 2005
Państwowa Szkoła Muzyczna I Stopnia im. Fryderyka Chopina.
Trzystu trzech uczniów, pięćdziesięciu pięciu nauczycieli, nauka niemal wszystkich instrumentów, 120-letnia historia i niezwykłe dzieje siedziby przy Namysłowskiej 4.
W czasach głębokiego PRL-u nikt nawet nie śnił o wielkim świecie, a cóż dopiero o świecie arystokracji z Albionu. W 1963 roku w Polsce koncertowała brytyjska National Youth Orchestra, pod artystycznym kierownictwem Dame Ruth Railton King. Arystokratka dowiedziała się o problemach lokalowych praskiej szkoły muzycznej. Postanowiła działać - przez miłość do muzyki, szczególnie do muzyki Chopina. Namówiła swojego męża Cecila Kinga, wydawcę i szefa Daily Mirror, do przekazania wydawnictwu RSW - Prasa, maszyn drukarskich z zastrzeżeniem, że pieniądze za nie będą przeznaczone na budowę Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina. O dziwo, oferta została przyjęta i już w 1966 roku Państwowa Szkoła Muzyczna im. Fryderyka Chopina otrzymała nową siedzibę, bardzo nowoczesną jak na owe czasy. - Właściwie i dziś nie mamy się czego wstydzić. Sala koncertowa z widownią dla 365 osób jest ewenementem w Polsce, jeśli chodzi o szkoły muzyczne I stopnia - mówi Waldemar Dubieniecki, długoletni dyrektor szkoły, muzyk, niegdyś członek słynnego zespołu Warszawskich Akordeonistów, wychowanek placówki, którą dziś kieruje.
Powróćmy na chwilę do historii. Placówka powstała 122 lata temu pod nazwą Wyższa Szkoła Muzyczna i funkcjonowała jako agenda Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego w gmachu Filharmonii Narodowej przy Sienkiewicza 8, do wybuchu II wojny światowej. Jak wiadomo, budynek został doszczętnie zniszczony podczas działań wojennych. Wiosną 1945 szkoła zaczęła działać w ocalałej kamienicy czynszowej przy Wileńskiej. Kilka miesięcy później stan posiadania placówki rozszerzono o dziewięć pokoi w budynku przy Inżynierskiej. Rozbicie na dwa budynki” toaleta na zewnątrz - to nie były komfortowe warunki pracy ani dla nauczycieli, ani dla uczniów, ale już wówczas szkoła mogła się poszczycić wieloma osiągnięciami. W 1950 roku Wyższa Szkoła Muzyczna przy Wileńskiej i Inżynierskiej została upaństwowiona i podzielona na dwie placówki - PSM I Stopnia i PSM II Stopnia. Ogromne zaangażowanie dyrekcji, nauczycieli i członków komitetu rodzicielskiego sprawiło, że zgromadzono doskonałe instrumenty. Pozostał problem nowej siedziby, l tu właśnie w sukurs szkole przyszła Dame Ruth Railton King. Od 1966 roku Państwowa Szkoła Muzyczna ł Stopnia im. Fryderyka Chopina działa przy Namysłowskiej 4. Jest szkołą stricte muzyczną, bez programu ogólnego, wysoko notowaną w rankingach szkół muzycznych. W tegorocznym rankingu znalazła się na 10 miejscu w regionie -na 25 szkół. - Wśród wychowanków szkoły jest bardzo wiele znanych osób, nie sposób ich wszystkich wymienić. Kończyli ją m.in. Grażyna Barszczewska i jej syn, perkusista jazzowy Michał Dąbrówka -mąż Natalii Kukulskiej, Sławomir Kulpowicz - pianista jazzowy - informuje dyrektor Waldemar Dubieniecki i dodaje: -Nauka odbywa się na zasadzie indywidualnego kształcenia we współpracy uczeń - mistrz. Młodzież ma do dyspozycji niemal wszystkie instrumenty -fortepian, gitarę klasyczną, instrumenty smyczkowe, perkusyjne, trąbkę, klarnet, fagot. Całkiem niedawno dołączył saksofon. Działają w naszej szkole zespoły kameralne i chór. To niezwykle istotne dla edukacji dzieci i młodzieży -nauczyć się pracować w zespole. Myślimy również o stworzeniu orkiestry kameralnej. O poziomie szkoły świadczy i to, że ponad jedna trzecia absolwentów decyduje się na dalszą edukację w szkołach muzycznych II stopnia.
Niezwykle prężnie działa jedenastoosobowa Rada Rodziców. Gdyby nie jej zaangażowanie, nie byłoby co marzyć o jakichkolwiek remontach, które po 39 latach funkcjonowania tak bardzo potrzebne były szkole. Zawdzięczamy to zrozumieniu i sympatii rodziców uczniów. Bez szemrania godzą się płacić niemały haracz na komitet rodzicielski - 50 zł miesięcznie. 65 do 80 proc. rodziców płaci składki. Zdajemy sobie sprawę, że nie każdego na to stać - najmniej zasobni są zwalniani z opłat, ale partycypują w różnych pracach na rzecz szkoły. Udało nam się wymienić okna w części budynku, wykonać malowanie sal, położyć nowe chodniki w korytarzach, wyremontować salę koncertową wraz ze sceną, wykonać zaciągi do kotar, zakupić instrumenty i meble do sal lekcyjnych. Udało się również dokonać rzeczy, do której najtrudniej było namówić pana dyrektora, jako że jest człowiekiem delikatnym - trzeba było zwolnić przysypiających panów dozorców. W zamian udało się zainstalować całodobowy monitoring. Kamery nadzorują budynek, a w przypadku czegokolwiek niepokojącego pojawia się patrol firmy ochroniarskiej. To konieczność - miejsce nie jest zbyt bezpieczne, były próby włamań do szkoły. Ten system jest znacznie tańszy -informuje Elżbieta Motyka -Makul, przewodnicząca Rady Rodziców, zaś Waldemar Dubieniecki z uśmiechem dodaje -Rzeczywiście, trudno mi było podjąć decyzję o zwolnieniu dozorców. Dzięki temu jednak, po pierwsze, zyskaliśmy profesjonalny monitoring, po drugie środki z etatów dozorców mogłem przeznaczyć na etaty dla nauczycieli instrumentów, m.in. dla nauczyciela gry na saksofonie. Zaś jeśli chodzi o panią Elżbietę to jest to osoba zupełnie nieoceniona - pełna energii, całkowicie oddana szkole, wspaniała. Taki jest zresztą cały zespół Rady Rodziców. Wydaje mi się, że jesteśmy jedną z nielicznych szkół muzycznych, w których tak doskonale układa się współpraca pomiędzy dyrekcją, gronem pedagogicznym, uczniami i Radą Rodziców. Pewnie, że zdarzają się i sytuacje konfliktowe, ale są raczej rzadkością.
Specyfiką szkoły, jakże chwalebną, jest udział uczniów w koncertach charytatywnych. A wszystko zaczęło się jeszcze w latach 80. Szkoła jako pierwsza odpowiedziała wówczas na akcję Kuriera Polskiego i Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej i wzięła udział w koncercie “O uśmiech dziecka”. Środki ze zbiórek były przeznaczane na pomoc dla ubogich dzieci. Od dwóch lat niemałe fundusze ze zbiórek podczas koncertów są kierowane do Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci na Targówku. Za każdym razem udaje się zebrać kwoty około 2 tys. zł. z inicjatywy Dame Ruth Railton King, fundatorki szkoły, odbył się pierwszy konkurs na najlepszego instrumentalistę roku. Nagrody początkowo sponsorowała pomysłodawczyni, od 1992 roku są fundowane przez Radę Rodziców. Od 2000 roku konkurs nosi imię Dame Ruth Railton i odbywa się pod zawołaniem “Miej odwagę się wybijać”. Było to ulubione zawołanie angielskiej arystokratki. Dziś ścianę szkoły wieńczy tablica poświęcona jej pamięci. W jesiennej scenografii sceny sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej l Stopnia im. Fryderyka Chopina odbył się 3 listopada koncert zaduszkowy poświęcony pamięci nauczycieli, przyjaciół szkoły i tych, którzy odeszli w minionym roku -wielkiego Polaka Jana Pawła II, Czesława Niemena i Jacka Kaczmarskiego…
Notowała Elżbieta Gutowska

Zima, zima

Posted by Janusz on Jan 2, 2009

Zima się rozpoczęła na dobre. Dla przypomnienia kilka zimowych fotek z poprzednich lat.

Pozdrowienia

Janusz.


Nowy Rok 2009

Posted by Janusz on Jan 2, 2009

Całej naszej rodzinie i wszystkim znajomym składamy najlepsze Życzenie Noworoczne!

A tak jeszcze na bieżąco to kilka zdjęć z wizyty u nas Ewki.

Pozdrowienia

Janusz.

EwaNataliaAgnieszka i Janusz


Jesienny spacer po Józefowie.

Posted by Janusz on Nov 5, 2008

Cześć!

W ostatnią sobotę (1 listopada) zabrałem dziewczyny na spacer nad rzeczkę Mienię, urocze miejsce, gdzie lubię jeżdzić na rowerze.  Było ciepło, słonecznie i malowniczo. Zapraszam do zerknięcia na zdjęcia.

Pozdrowienia

J.


Podsumowanie mojego sezonu rowerowego

Posted by Janusz on Oct 28, 2008

Czołem i pedałem!

Na koniec sezonu rowerowego winny jestem podsumowanie. Oto i ono…

W 2008 roku wystartowałem w 7 z 12 maratonów z cyklu “Mazovia MTB Marathon” oraz jeden maraton Mazovia XC.

W kategorii OPEN (czyli wszyscy panowie) zająłem 571 miejsce na 2425 zarejestrowanych.

W kategorii wiekowej OPEN M3 (czyli chłopcy od 30 do 39 lat) miejsce 196 na 790 startujących.

W kategorii MEGA OPEN (czyli średni dystans do przejechania - około 50km) miejsce 366 na 2207 zawodników.

W kategorii MEGA M3 (czyli średni dystans i chłopcy po 30-stce) miejsce 125 na 716 chłopaków.

W sumie całkiem nieźle, choć  nie rewelacyjne. A czemu? Bo zawsze, najbardziej, zależy mi na wyniku OPEN :)

I jeszcze podsumowanie ilości przejechanych WSZYSTKICH KM w 2008 roku -   1600km  (ze średnią szybkością 21km/h).

Pozdrowienia

Janusz.